Czasami warto cofnąć się myślami w czasie i powspominać stare dzieje. Jednym razem wspomnienia same napływają do naszej głowy, a innym potrzebują jakiegoś impulsu. W tym wypadku zaistniała ta druga możliwość, a za czynnik wywołujący posłużyła gra Normal Tanks.
Może robię się zbyt sentymentalny na starość, ale obcując z najnowszym minisem ze stajni Beatshapers cofnąłem się do czasów NESa. Któż z Was nie pamięta takich nieśmiertelnych tytułów jak Battle City czy Contra? Oba te tytuły mają moim zdaniem swoje odzwierciedlenie w tej grze, ale po kolei.






