Każdy z nas ma w swoim życiorysie niejedną ciekawą historię. Jakieś spełnione marzenie, lub coś w tym stylu. Sony zaprezentowało nam krótki filmik przybliżający jedną z nich.
LittleBig Story jest krótką opowieścią o marzeniach spełnionych dzięki grze LittleBigPlanet. W filmie poznajemy historię Johna - niespotykanie kreatywnego gościa uwielbiającego rozwiązywać problemy w jak najbardziej pomysłowy sposób. Tworzenie jest jego pasją, której poświęcał ogromną ilość czasu. Dowiadujemy się, że dzięki możliwościom, jakie daje gra LittleBigPlanet, mógł oddać się całkowicie swojemu hobby i tworzyć prawie że bez ograniczeń. Jego upór pozwolił mu w końcu wykorzystać jedyną w życiu okazję, aby stać się członkiem zespołu pracującego nad LittleBigPlanet. Szczegółową, pełną wyznań i ciekawostek historię naszego bohatera możecie poznać w poniższym filmiku. Jest on dowodem na to, że dzieło MediaMolecule to nie tylko zwykła gra wideo. To także narzędzie do spełniania marzeń i realizacji swoich wizji.
Na dokładkę za pośrednictwem powyższego filmu (klikając w niego ponownie) możecie przejść do strony konkursowej Sony Poland na Facebooku. Będąc już na niej wystarczy, że przy pomocy dostępnych narzędzi zaprojektujecie swojego SackBoy'a. Warto wziąć udział, gdyż jest o co walczyć! Zwycięzcy zostaną wyłonieni drogą losowania, a następnie obdarowani przez samo Sony telewizorami Sony Bravia, konsolami PS3 oraz maskotkami SackBoy'a. Konkurs trwa do 24 kwietnia.
Na deserek proponujemy, abyście również i Wy w komentarzach podzielili się swoimi MałymiWielkimi Historiami, niekoniecznie nawiązującymi do gier wideo.







Odpowiedzi
Nikt chętny ? ,a więc ja coś
shinobi - 13 kwiecień, 2011 - 11:14Nikt chętny ? ,a więc ja coś opowiem.
Jestem niepełnosprawny, moja dolegliwość polega na tym że wolniej myślę(choć patrząc na polityków to czuje sie wpełni normalny :P ) i słabo widzę.
No ale do czego zmierzam. otóż ktoś wykombinował że, nie dam sobie rady w grupie zdrowych dzieci. Więc miałem indywidualne, a co za tym idzie miałem słaby kontakt z rówieśnikami.
Przez co czułem się trochę samotny zwłaszcza że klasa nie informowała mnie o wycieczkach czy wspólnym zdjęciu czego dowiedziałem się pól godziny przed.
W (normalnym)liceum poznałem innych nie pełnosprawnych z którymi trzymałem
(byli dużo bardziej bystrzy niż klasa zdrowych). Przy pomocy wiedzy którą dali mi nauczyciele zdałem maturę.
Potem (nie wiedząc co robić dalej) poszedłem do technikum zwiazane z reklamą.
miałem pierwszy raz chodzić na lekcje z zdrowymi ludźmi , nie mineły jeszcze dwa tygodnie a już znalazłem kogoś kto normalnie zemną rozmawiał(i pomyśleć że na wiedzy o społeczenstwie kiedy uczyłem się o grupie i przyjaźni myślałem że to bujda)
Kiedy zaczeły się sprawdziany zdałem sobie sprawe że wcale nie jestem gorszy od innych.
A teraz stodiuje grafike i pierwszy semestr mam już za sobą.
Jezeli jesteś niepelnosprawny i czytasz te słowa wierz w siebie i nie poddawaj się ,
nie jesteś gorszy od innych możesz być tylko lepszy.
No to było by tyle, może teraż ktos odwarzy się napisać.
Dodaj nową odpowiedź