Dziewięć dni trwała moja nieplanowana absencja, która w ostateczności przypieczętowała rozważaną przez kilka miesięcy decyzję o zakończeniu swojej kieszonkowej działalności, rozpoczętej jeszcze za czasów N-GAGE.
Gwoździem do trumny okazała się spora awaria blaszaka, ciągnąca ze sobą do wiecznej otchłani m.in. dyski twarde, a co za tym idzie wszelkie dane wraz ze zbiorem ponad 300 witryn stanowiący fundament w dostarczaniu wam przez ostatnie lata „przenośnych” treści. Jednak nie jest to jedyny powód. Decyzja o zaprzestaniu pisania krążyła w mojej głowie przez dobre ostatnie dwa lata, głównie przez fakt ciągle kruszącej się ekipy, z której na stałe pozostała moja osoba oraz Ero - ułatwiający mi na każdym kroku codzienne pisanie swoją korektą stworzonych newsów, tworzeniem programów potrafiących wydobyć w automatyczny sposób potrzebne materiały, czy praktycznie całkowitym przejęciem forum pod swoją opiekę.







