To co małe, 2D i bardzo kolorowe może okazać się czymś oryginalnym i niezapomnianym. Zresztą zobaczcie sami.
Witam was jak co tydzień. Tym razem przygotowałem dla was recenzję jednej z najdziwniejszych gier na PSP. Patapony narobiły niemałego szumu wśród posiadaczy naszej konsolki. Mam nadzieję, że ta recenzja pozwoli wam zrozumieć fenomen tego tytułu. Zostawiam zatem was sam na sam z zamieszczonym materiałem i liczę na wasze komentarze.
Od redakcji: Powyższa informacja jak i wideorecenzja została zamieszczona przez użytkownika vortalu PSP-team.pl. Opinia na temat recenzowanej gry przez użytkownika może różnić się od redakcyjnej. Z tego miejsca zachęcamy Was również do podsyłania wszelkich waszych autorskich materiałów.







Odpowiedzi
Fajne miłe ciekawe ale jakoś
Mycha93 - 16 kwiecień, 2010 - 22:49Fajne miłe ciekawe ale jakoś wole Hardcorowe gry muzyczne niż rytmicznego RPG. Co do recki jak zawsze bez zarzutu
coraz krótsze te recenzje
Warlord - 16 kwiecień, 2010 - 23:55coraz krótsze te recenzje
Bardzo dobra recka.
Flapeter - 17 kwiecień, 2010 - 08:03Bardzo dobra recka.
Czy gra się nie nudzi.. no
LLime - 17 kwiecień, 2010 - 08:25Czy gra się nie nudzi.. no nie wiem. Gdy nie miałem konsoli marzyłem aby pograc w Patapony, gdy w końcu do nich się dorwałem to pograłem dosłownie kilka godzin. Sam pomysł jest co prawda genialny, innowacyjny i kocham takie podejście japońskich producentów, ale.. 10-15 raz powtarzanie tej samej misji, aby nafarmić mięso, czy inne materiały nudzi jak cholera... zdecydowanie za długo to trwa. Poza farmieniem pataponami, trzeba uczestniczyć w innych minigrach (autor recenzji nie wspomina - wstyd :P) jak na przykład odegranie na trąbce melodii nuconem przez wiekowe drzewo... Jak już wspomniałem - kilka razy powtarzać taką minigrę jeszcze się da, ale kilkanaście-kilkadziesiąt?
Chciałbym jeszcze powiedzieć, że jeśli ktoś nie miał styczności z tą serią, niech zacznie od Patapon 2 - gra łatwiejsza (na najniższym poziomie trudności), jest więcej mini gier, można grać ad-hoc i ogólnie chyba lepsza porównując do części pierwszej.
Nie miałem styczności jak do
Viper_PL - 17 kwiecień, 2010 - 11:11Nie miałem styczności jak do tej pory z Patapon 2, a grając w pierwszą odsłonę, nie nudziłem się. Owszem czasami trzeba było wybierać się na łowy, ale chęć pokonania kolejnego skrawka mapy była na tyle duża, że za wszelką cenę chciałem dokoksać moje pataponki. Masz w tym swoją rację bo jak powiedziałem gra jest nie dla wszystkich i może wręcz odstraszać, stąd taka, a nie inna ocena końcowa.
Do pataponów podchodziłem
DonSkwareK - 17 kwiecień, 2010 - 10:10Do pataponów podchodziłem dużo razy ;p no ale z moim wyczuciem rytmu to raczej tego typu gry szybko są spisane na straty... ale jakoś po twojej recce chetnie spróbuje jeszcze raz hmm. Dobra recenzja ale fakt jakaś taka krótka.
Nie chciałem zbytnio
Viper_PL - 17 kwiecień, 2010 - 11:01Nie chciałem zbytnio przedłużać. W następnym tygoniu będzie stanowczo dłuższa recenzja.
Krótko nie oznacza źle.
G4tsu - 17 kwiecień, 2010 - 13:48Krótko nie oznacza źle. Moim zdaniem lepiej powiedzieć mniej z sensem, niż dużo i bez sensu. W każdym razie mogłeś wspomnieć o minigierkach czy też cudach. Obie rzeczy stanowią dość ważną cześć rozrywki.
PS. Ci wszyscy, którzy dopiero chcą zacząć przygodę z tą grą niech sobie najpierw przejdą demo z PSS. Po jego przejściu mamy możliwość zrobienia save'a który działa z pełną wersją gry. Dzięki temu dostajemy coś ekstra. Mała rzecz, a cieszy ;) W sumie o tym też można było wspomnieć w videorecce.
Jeżeli chodzi o minigierki,
Viper_PL - 17 kwiecień, 2010 - 13:57Jeżeli chodzi o minigierki, to tylko o tym wspomniałem, że taki element jest, chciałem zostawić coś extra dla odkrywców, niech sami poznają przyjemność jaką czerpałem z tej gry. Ponadto te wszytskie minigierki są bonusem za dokonanie jakiegoś wyzwania, tak więc dodatkowa radocha za odkrycie bonusa. O demie mogłem wspomniejć fakt xD
O proszę już zasysam demo
DonSkwareK - 17 kwiecień, 2010 - 14:24O proszę już zasysam demo pataponów ;p z pss. Dzięki za info
Pierwsze pół oglądało mi się
OuTee - 17 kwiecień, 2010 - 17:11Pierwsze pół oglądało mi się bardzo dobrze (widać pracujesz nad mówieniem do mikrofonu) ale niestety w 2 połowie znów się przycinałeś i mówiłeś w dziwny sposób. Mimo to widzę postępy i mam nadzieję że następne "produkcje" bądą jak pierwsza połowa tej recki. :) A co do samej treści to nie mam się jak przyczepić. :)
Dodaj nową odpowiedź