Jesteś nie zalogowany. Stwórz konto lub zaloguj się!
Strona głównaForumRedakcjaKontakt

Za młodu uwielbiałem oglądać filmy przyrodnicze i w sumie dalej je lubię, ale czasu na to już nie mam. Można było się dzięki nim wybrać w miejsca, do których nigdy by się nie dotarło. Widzieć zwierzęta, których niechybnie spotkać w naszych szerokościach geograficznych by się po prostu nie dało. Filmy te uczyły i tak też myślałem aż do dziś. Coś się jednak zmieniło. Okazało się bowiem, iż w to wszystko nie było realne. Byliśmy przez nie oszukiwani... i to w dodatku jak! Wszystko wydało się w momencie, kiedy otrzymałem możliwość zagrania w grę przygotowaną przez studio FuturLab. Dzięki niej możemy poznać, jak naprawdę wyglądają codzienne rozterki jednego ze zwierzątek. Jest nim młody krab. A skoro oszukiwano nas przy takim skorupiaku, to co dopiero można pomyśleć o stworzeniach większego kalibru.

 

 

Bohaterem gry Coconut Dodge jest pewien krab, czy też wielkie przerośnięte krabiszcze, co można wywnioskować z wielkości naszego skorupiaka w stosunku do spadających kokosów. Zacznijmy jednak naszą opowieść od samiutkiego początku.

Po odpaleniu gry naszym oczom ukazuje się tytułowy ekran z podobizną naszego maleństwa ze szczypcami, z którego natychmiast przenosimy się do menu. Tutaj jak na minisy przystało, nie zdziałamy za wiele. Pojawiają się tu standardowe rzeczy, czyli możliwość rozpoczęcia zabawy, zapoznania się z zasadami rozgrywki dzięki instrukcji oraz tutorialowi, podejrzenia najlepszych wyników, creditsy. W zasadzie samo spojrzenie na klawiszologię w zupełności wystarczy, by od razu rozpocząć właściwą rozgrywkę, jednak ci co wolą przekonać się o wszystkim w praktyce mogą sobie odpalić tutek. Jest on krótki i dość przyjemny, dodatkowo zaraz po jego ukończeniu rozpoczynamy grę i nie musimy powracać przez to do menu głównego.

 

 

Przybliżmy sobie zatem sterowanie, które do trudnych nie należy. Naszym alter ego poruszamy się jedynie w prawo oraz lewo za pomocą krzyżaka albo analoga, przy czym ten drugi jest zdecydowanie bardziej precyzyjny. Przy okazji do dyspozycji mamy kilka ciekawych umiejętności. Gdy chcemy się szybko poruszać, musimy przytrzymać przycisk "X". W momencie kiedy taka prędkość i tak jest dla nas za mała, należy podwójnie wcisnąć klawisz "X" i także przytrzymać. W tym momencie jesteśmy szybsi od niejednego królika na koksie. Warto także pamiętać, że tak samo jak możemy przyśpieszać nasze ruchy, możemy również je zwalniać. W tym celu należy przytrzymać przycisk "O". Teraz naprawdę poznaliście znaczenie słowa flegmatyczny. Ach zapomniałbym o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Skorupiak potrafi się zakopywać w ziemi, wystarczy tylko wcisnąć "/\", jednak jest z tym związany pewien haczyk. Gdy chcemy się odkopać nigdy nie wiemy, w którym miejscu na planszy się pojawimy, od tak co by nie było nam za łatwo.

Zatem ruszajmy w podróż po plaży naszym dziarskim krabem, abyśmy mogli dojść jak najdalej, przy okazji zbierając różne skarby. Tak, nasz zwierzak nie potrzebuje jeść. Jego życiowe przeznaczenie to ciągłe podążanie do przodu bez względu na okoliczności. Główna zasada jest bardzo prosta. Idziemy i idziemy omijając wszelkie przeszkody, a konkretnie w tym wypadku spadające na nas kokosy. Każda przeżyta sekunda daje nam punkty. Aby nie było całkiem nudno, po drodze napotkamy lecące nam na głowę różnego rodzaju kosztowności, które po przyjęciu na klatę dodają dodatkowe oczka w punktacji. Najtańsze i najbardziej pospolite z nich to bryłki złota, które nagradzają nas 100pkt. Kolejne to diamenty dające 400pkt. Następnie dość rzadkie rubiny - 800pkt i najrzadsze gotowe sztabki złota warte aż 1000pkt. Łącznie do pokonania mamy 30 poziomów i tylko jedno życie (chociaż w tym filmy przyrodnicze nie kłamały). Zawsze zaczynamy od samego początku i staramy się nie popełnić żadnego błędu, gdyż pomylić możemy się jak saperzy, tylko raz. To sprawia, że gra wymaga od nas dużego skupienia. Jedna chwila nieuwagi i próba wyśrubowania wyniku kończy się w mgnieniu oka. Każda kolejny poziom staje się coraz trudniejszy, przy czym tempo naszej wędrówki, a raczej spadających kokosów, także wzrasta. O ile na to pierwsze nic nie poradzimy, to na to drugie jest rozwiązanie. Czasami z boku ekranu wrzucane są plażowe piłki, które należy określoną ilość razy odbić. Żółte dają nam punkty, natomiast prawidłowe ilościowo odbicie piłki niebieskiej powoduje spowolnienie spadania przeklętych kokosów. Czasami na pomoc przybędzie nam hełm wikinga - dzięki niemu mamy zapewnioną chwilową nietykalność. Co jakiś czas spotykamy na naszej drodze kokosowe labirynty, w których bardzo liczy się precyzja. Na końcu każdego poziomu jesteśmy nagradzani bonusowym zrzutem kosztowności, które warto zbierać by podciągnąć w górę swoją punktację (w tym momencie nie spadają na nas kokosy).

 

 

A gdy już się nam znudzi zwykłe granie, to możemy postarać się wykonać kilka wyzwań w trybie labiryntowego mistrza. Jak już wcześniej wspomniałem, podczas standardowej rozgrywki na niektórych poziomach mamy do czynienia z kokosowymi labiryntami. Otóż niektóre z nich po zaliczeniu danego levelu w standardowym trybie, odblokowują się nam właśnie w tej opcji. Wyzwanie polega na uzbieraniu odpowiedniej z góry wyznaczonej liczby punktów, co czasami jest wręcz bardzo kłopotliwe. Ogółem mamy do dyspozycji 19 takowych zawijasów do pokonania, jednak twórcy planują udostępnić ich więcej, zwłaszcza tych łatwiejszych.

Pora na wrażenia estetyczne, czyli grafika i muzyka razem wzięte. Nasz krabik prezentuje się całkiem dobrze. Biega sobie po pięknej plaży, gdzie w tle widać pływającego w morzu rekina. Kolory nie rażą, a całość prezentuje się jak na minisa dość dobrze. Muzyczka idealnie pasuje i oddaje wakacyjny klimat tła. Jest nie za głośna, nie jest natarczywa, a co najważniejsze nie przeszkadza w skupieniu. Może jakoś specjalnie nie zapada w pamięci, ale przecież nie mamy do czynienia z grą muzyczną.

 

 

Wszystko ładnie pięknie, ale nie jest przecież tak różowo. Gra jest wymagająca, co jest fajne, jednak czasami wymaga się zdecydowanie za dużo. Dobrym przykładem są tutaj labirynty, gdzie w niektórych miejscach ciężko zdobyć wymaganą ilość punktów, ponieważ zawsze brakuje tych 100-300. Ile razy się przez to zdenerwowałem, zwłaszcza, że mam w konsoli mocno wyrobiony analog, przez co czasami żyje on swoim własnym życiem, a krzyżak niestety nie jest już tak dobry do sterowania (zdecydowanie widać, że krab porusza się przy jego pomocy wolniej). W grze pojawiło się też kilka bugów, o których pisać nie będę z uwagi, iż twórcy zapewnili nas, że pracują już nad ich naprawą. Przy okazji gra ma zostać lepiej zbalansowana, a także będzie odrobinę łatwiejsza. Zatem trzymamy za słowo.

Podsumujmy. Gra ta jest typową zręcznościówką i polega na ciągłym poprawianiu swojego wyniku. Nie jest to przy tym takie proste, co owocuje dość sporą ilością czasu poświęconą na zabawę z tym tytułem, a po dłuższej rozłące (wywołanej lekką już frustracją) z przyjemnością się do niej wraca. Zawiera trochę niedociągnięć, ale jak już mówili nam sami twórcy, starają się je wyeliminować, co zaowocuje na PSNie podmianą wersji. Jest to dobry produkt, jednak kolejny raz mamy do czynienia z adaptacją na PSP gry flashowej.

Plusy:

+ grywalność
+ wymagająca
+ cena

Minusy:

- port gry flashowej
- duży poziom trudności

Ocena:
83%

Odpowiedzi

Portret użytkownika chosenone

jakoś do mnie nie przemawia

jakoś do mnie nie przemawia ta gra - chyba już jestem na taką rozrywkę za stary :P jednak zostane przy gta Libertycity stories którą poprawdzie kupiłem w używaną w cenie minisa :) chyba bardziej się opłaca. No chyba że ktoś ma PSP GO wtedy lekka wtopa hehehe

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Type the characters you see in this picture.
Przepisz znaki widoczne w powyższym obrazku. Jeśli nie możesz ich odczytać, wciśnij Podgląd, by wygenerować nowy kod. Wielkość liter nie ma znaczenia.