Jesteś nie zalogowany. Stwórz konto lub zaloguj się!
Strona głównaForumRedakcjaKontakt

god_of_war_1.jpgDługo było dane nam czekać! Niektórzy z nas nie wierzyli, że ten dzień nastanie, inni bali się, że nawet jeśli nadejdzie, będzie to dzień wielkiego zawodu, lecz większość z nas wiedziała, że na pewno się nie zawiedziemy.

Konsola PSP niestety musiała przyzwyczaić się do "odgrzewanych kotletów" już od pierwszych dni swojej egzystencji. Od czasu do czasu dostawaliśmy jakiś nowy tytuł, co cieszyło niezmiernie. Gry takie jak Killzone Liberation czy Metal Gear Solid: PO tylko utwierdziły nas w przekonaniu, że na PSP też można wydawać hity. Uwierzyli w to też kolesie z ReadyAtDown i zaserwowali nam grę, którą już po wypuszczeniu dema można było nazwać jednym z największych tytułów w historii PSP. God of War: Chains of Olympus zdecydowanie zasłużył na takie miano, chociażby ze względu na otoczkę, jaka panowała przed premierą gry. Każdy screen pochłaniany był przez fanów bez żadnego „ale”, każda mała informacja, każda plotka urastały w sieci tak bardzo, że pewnie sami producenci gry zastanawiali się skąd się to bierze. W końcu i w moje łapy trafiła dłuuugo wyczekiwana płytka UMD (po raz pierwszy uszkodziłem pudełko przy otwieraniu). Nie mogąc się doczekać, porwałem ją i oto co zaobserwowałem.

 

god_of_war_2.jpg Zapewne wszyscy zainteresowani już wiedzą, że gra niestety nie powala jeśli chodzi o jej długość. Z całym szacunkiem dla tych ludzi, ale czy jeszcze się do tego nie przyzwyczailiście? :) Czy przez te 6 -8 godzin jest co robić? Odpowiedź jest tylko jedna - TAK!!!

god_of_war_3.jpg God of War: CoO jak już wspomniałem wcześniej, jest pełnoprawnym tytułem, a nie żadną konwersją! Co za tym idzie, historia przedstawiona w grze jest zupełnie świeża. Wszystko dzieje się jeszcze przed wydarzeniami z pierwszej części gry: Ares ciągle zasiada na tronie boga wojny, Zeus wydaje się nie przejmować Kratos'em, a sam Spartanin ciągle szuka ukojenia, aby zapomnieć o tym co zrobił.

god_of_war_4.jpg Fabuła opowiada o tym jak Helios (bóg słońca) zostaje porwany, a nad światem zaczyna panować Morfeusz. Zadaniem Kratos'a jest odnalezienie i uwolnienie Heliosa, gdyż zbyt długa jego nieobecność może sprawić, iż świat jaki znamy przestanie istnieć. W czasie naszej przygody, jak to bywało w każdej z poprzednich części przewinie się też wątek Tytanów. Do gry włączamy się w chwili, gdy u wybrzeży Grecji pojawiają się statki Persów, a naszym zadaniem jest pomóc w obronie kraju.

god_of_war_5.jpg Początek gry to pewnego rodzaju tutorial, lecz nie bójcie się, gdyż już od pierwszych minut, przyjdzie Wam podziwiać kunszt z jakim twórcy podeszli do tematu. Natychmiast po włączeniu się do rozgrywki przyjdzie nam wyprawiać niespotykane akcje! Co powiecie na strzelanie z balisty, czy otwieranie drzwi za pomocą wielkiego taranu? A może już na początku chcecie zabić jakiegoś olbrzymiego stwora? Nie ma sprawy! Tak jak już pisałem wcześniej, od samego początku będziecie mieli pełne ręce roboty. Jeśli to jest kierunek, w którym podąża seria, to już teraz wiem że GoW III na ps3 na pewno będzie przełomowy. Ale nie o PS3 dzisiaj piszemy.

god_of_war_6.jpg Tym samym, od samego początku przyjdzie nam wycinać w pień setki przeciwników, wielkie stwory czy przesuwać różne przedmioty. Tradycją gry stała się pewna mini gierka, która również i tu znajduje swoje zastosowanie. Tak, tak! Kratos po raz kolejny sprowadzi parę niewiast na złą drogę ;)

god_of_war_7.jpg Kolejnym aspektem, który dosyć mocno został zaakcentowany w serii GoW są QTE (Quick Time Events). Dla przypomnienia - momenty gry, w których  w przeciągu kilku sekund musimy wcisnąć odpowiednie przyciski na naszej konsolce. Zazwyczaj, poprawna sekwencja kończy się efektownym wykończeniem przeciwnika z fantastycznie wyreżyserowaną kamerą. QTE odpowiadają za uniki oraz inne równie efekciarskie akcje. Z tego co zauważyłem, w najnowszej odsłonie przygód Kratos'a, QTE pojawiają się dużo częściej, niż w stosunku do jej poprzedniczek.
Nie zawsze musimy z nich korzystać, lecz jeśli chcemy podziwiać hektolitry rozlewanej krwi, to jak najbardziej będziemy mieli ku temu okazję. Pragnę jeszcze zaznaczyć, że z QTE możemy teraz skorzystać nawet na najsłabszych wrogach, urywając im głowy, ręce, nogi, czy w końcu efektownie rozerwać ich ciała na pół. Chyba każdy przyzna, że klimat jest jak najbardziej God of War-owy.

god_of_war_8.jpg Grafika w grze nie powala, grafika w grze daje takiego kopa w szczenę, że szukamy jej przez tydzień :)
Nie zdawałem sobie sprawy, że PSP pociągnie coś takiego w tak cudownej oprawie. Lokacje, zarówno te na zewnątrz jak i wewnątrz budynków wyglądają naprawdę cudownie, ilość detali sprawia, iż wszystko wygląda jeszcze lepiej i ciekawiej. Wielkie mosty zawieszone nad przepaściami, wysokie posągi czuwające nad świątyniami, jaskinie Hadesu, Pola Elizejskie, wszystko to sprawia, że co chwilę zatrzymujemy się, aby podziwiać artyzm twórców. Momentami chce się na chwilę porzucić nasze zadania, aby przejść się gdzieś indziej, gdzieś, gdzie w oddali widzimy wspaniałe świątynie czy majestatyczne łańcuchy gór. Niestety pomimo tak wspaniałych widoków, nasza ścieżka jest dosyć prosta. Rzadko mamy okazję porozglądać się po zakamarkach czy dziedzińcach świątyń, gdyż na ogół wszystkie drogi zawalone są kamieniami lub wielkimi przepaściami.
Podczas naszej przygody po raz kolejny natrafimy na dobrze znane skrzynie, zarówno te, które pomogą nam powiększyć pasek energii czy magii, jak i te, które skutecznie zregenerują wyżej wymienione. Oczywiście nie zrezygnowano z czerwonych "dusz", dzięki którym możemy ulepszyć nasze bronie czy nauczyć się nowych czarów. Do dyspozycji od samego początku mamy nieodłączne Ostrza Chaosu, które są podstawową bronią Kratos'a.

god_of_war_9.jpg Podczas rozgrywki otrzymamy inne "zabawki", między innymi tarczę, dzięki której będziemy mogli odparować ciosy czy odbijać wystrzelone w nas pociski, jak również Maskę Charona, która posłuży nam do przypalania przeciwników. Do swojej dyspozycji dostaniemy również Pięść Zeusa, dzięki której za jednym zamachem będziemy mogli niszczyć wielkie posągi czy po prostu zamiatać przeciwników, jak gdyby byli szmacianymi lalkami. Niestety ilość broni nie powala, aczkolwiek efekty jakie podziwiamy przy wykonywaniu niektórych ciosów oraz ich animacja nadrabiają tą stratę. Dodatkowym plusem jest też ilość ciosów i kombinacji w jakie możemy łączyć poszczególne ruchy. Wszystko to sprawia, iż jeszcze bardziej nie możemy oderwać się od ekranu konsolki.

god_of_war_10.jpg Animacja postaci jest płynna, a wykonanie każdego przeciwnika pozwala nacieszyć oczy. AI naszych wrogów czasami zawodzi, przez co ułatwiają nam eksterminację swoją, jak i swoich towarzyszy broni. Dla przykładu podam łuczników, którzy zwyczajnie głupieją gdy staniemy za nimi i przestają do nas strzelać szukając nas nie za swoimi plecami, a przed sobą. Nie zdarza się to często, ale daje się zauważyć.

god_of_war_11.jpg Kolejnym elementem gry zasługującym na pochwałę jest oprawa audio. Dźwięki ostrzy uderzających przeciwników czy brzdęk mieczy zatrzymujących się na tarczach przyprawia o ciarki na plecach. Głosy postaci dobrane są idealnie przez co nie męczą uszu :). Muzyka towarzysząca nam podczas rozgrywki potęguje klimat i sprawia, że świat który obserwujemy staje się jeszcze bardziej realny i jeszcze bardziej wciągający. Podniosłe kawałki, które słyszymy podczas walk, skutecznie zachęcają do wykręcania coraz bardziej zawiłych i szalonych akcji.

god_of_war_12.jpg Po zakończeniu gry odblokować można szereg dodatków, takich jak nowe stroje czy tradycyjne challenges, które przedłużą nam zabawę o kilka chwil i zmotywują do przejścia gry jeszcze raz.

Jak już wspomniałem, grę spokojnie można skończyć w 6 godzin, co nadzwyczajnym wynikiem raczej nie jest. Pociesza jednak fakt, iż gra jest tak dobra, że bez zastanowienia będziecie chcieli przejść ją jeszcze raz.
ReadyAtDown pokazało, że jednak można stworzyć godną grę serwując nam kawałek najgorętszego kodu jaki kiedykolwiek trafił na PSP! Chwała im za to! Pozostaje tylko życzyć sobie, aby inni developerzy dostrzegli potencjał naszych małych konsolek i odważyli się na równie wielkie kroki w kierunku supportu PSP.

god_of_war_13.jpg Przedstawienie historii Kratosa z wydarzeń dziejących się przed pierwszą częścią gry pozostawia cichą nadzieję, że może kiedyś w przyszłości poznamy inne przygody tego wojownika, których doświadczył w czasie swojej dziesięcioletniej służbie bogom Olimpu.

Póki co, takich planów nie ma, więc pozostaje nam cieszyć się tym co mamy.
GRAĆ, GRAĆ, GRAĆ!

Plusy:

+ Grafika
+ Dźwięk
+ Animacja
+ Fabuła
+ Nowa przygoda

Minusy:

- Czas gry
- Czasami AI

Ocena:
97%

Odpowiedzi

Portret użytkownika starmageddon

Super,ale za krótkam,muszę

Super,ale za krótkam,muszę kupić.

Portret użytkownika Dj2max

przeszedłem gre na 100% na

przeszedłem gre na 100% na poziomie Very hard i musze przyznać że było ciężko ;) gra jest świetna, jestem zapalonym fanem tej serii ale też uważam że mogła być gra dłuższa. Mam nadzije że wyjdzie jeszcze raz na nasza konsolke:(

Portret użytkownika Yakuza98

super gra kupilem sobie

super gra kupilem sobie niedawno i naprawde jest warta pieniedzy

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Type the characters you see in this picture.
Przepisz znaki widoczne w powyższym obrazku. Jeśli nie możesz ich odczytać, wciśnij Podgląd, by wygenerować nowy kod. Wielkość liter nie ma znaczenia.