Jesteś nie zalogowany. Stwórz konto lub zaloguj się!
Strona głównaForumRedakcjaKontakt

Jest wiele rzeczy, których się filozofom nie śniło. Jedną z takich rzeczy jest niesamowicie ogromna popularność pewnej mangi oraz serialu anime. Niejeden filozof zadaje sobie pewnie pytanie "jak historyjka o małym pajacu, biegającym w pomarańczowym dresie i wołającym >>Hokage, Hokage!<< może być tak znana?". Fenomen Naruto jest faktem i temu nie da się zaprzeczyć. Pewniakiem jest też to, że każda mniej lub bardziej popularna licencja jest zawsze wzbogacona o gry wideo. Naruto tutaj wyjątkiem nie jest. Gry z młodym ninją w roli głównej rosną jak grzyby po deszczu. Odstępstwem jest jednak zasada, że każda gra z tej serii jest zawsze co najmniej dobra. Niedawno pojawiła się druga już część Naruto w wersji na PSP. Czy jednak ta gra utrzymuje ogólny poziom serii? Tego się dowiecie czytając kolejne akapity.

naruto2_1.jpg

Naruto Ultimate Ninja Heroes 2: The Phantom Fortress to sequel wydanej jakiś czas temu bijatyki. Jest ona bardziej przenośną wersją serii Ultimate Ninja znanej z PS2 niż pełnoprawną, osobną grą. Z kolei NUNH2 tak w ogóle nie można nazwać pełnoprawnym sequelem pierwszej części. Dostajemy tutaj praktycznie to samo co w pierwowzorze. Oczywiście zmian jest sporo, ale raczej są to zmiany kosmetyczne. Po kolei. 

naruto2_2.jpg

Pierwsza część fabularnie była umiejscowiona w okolicach egzaminu na chunnina. Główny tryb "Heroes Mode" polegał na kolejnym pokonywaniu drużyn przeciwników. Tym razem linia fabularna została przesunięta do momentu zdrady Sasuke (wątki jak z "Mody na Sukces"). W efekcie tryb Herosów został zepchnięty na dalszy plan (mimo to nadal dostępny), robiąc tym samym miejsce nowej historii. Samo przesunięcie fabuły zaowocowało dodaniem do gry nowych postaci, a także wzbogaceniem starych o nowe ataki znane z mangi. Jak już wspomniałem, właściwa gra jest bijatyką ?jeden na jednego?. Sam system rozgrywki odbiega od klasycznych gier z tego gatunku, takich jak Tekken, czy Virtua Fighter. Bliżej jej raczej do serii Dragon Ball Z: Budokai. Styl walki jest bardziej dynamiczny i bardzo uproszczony. Do zadawania ciosów służy nam tylko jeden przycisk. Naciskany kilkukrotnie tworzy nam odpowiednio długie combo. Do tego mamy jeden przycisk aktywujący chakrę. Po jej "odpaleniu", gdy jej pasek jest pełny, nasza postać świeci na niebiesko, a trafienie w ten sposób przeciwnika owocuje wykonaniem silnego ataku specjalnego. Ataki te w zależności od postaci owocują chwilową zmianą statystyk naszego fightera. Same specjale wyglądają bardzo imponująco. Ich animacje są dynamiczne i starannie wykonane. Są trochę krótsze niż ich odpowiedniki z wersji na PS2, ale i tak robią wrażenie. Co ciekawe, wszystkie ataki są zgodne z mangowym pierwowzorem. NamcoBandai nie znalazło tu miejsca dla wymysłów, więc nie zobaczymy dziwacznych ataków, które pojawiły się np. w grze Naruto na nowego Xboxa.

naruto2_3.jpg

Gra idealnie trzyma się komiksowego pierwowzoru. Także samo działanie ataków jest odpowiednie. I tak np. Naruto po swoim specjalu zmienia się w Kyuubi. Jest szybszy, wytrzymalszy, a jego ataki są silniejsze. Neji z kolei dzięki Byakurgan'owi łatwiej opiera się przeciwnikowi. Każda postać walczy także trochę inaczej. Są postacie atakujące głównie fizycznie, inne lepiej atakują za pomocą chakry. Z kolei np. Shikamaru, który w mandze jest jedną z mądrzejszych postaci wymaga bardziej strategicznego stylu gry, zastawiania pułapek, używania broni. Dodatkowo (ponieważ fabuła została poszerzona), niektóre postacie dostały nowe ataki. Używamy ich podwójnie naciskając górę lub dół na krzyżaku i potem szybko kwadrat. Takie ataki zabierają część paska chakry. Niektóre z nich, np. Rasengan Naruto, można dodatkowo ładować, przez przytrzymanie kwadratu.

W grze poza tymi małymi dodatkami nie ujrzymy większych zmian. Dodano kilka plansz, muzyka jest identyczna jak w poprzedniej części, dodatki do zdobywania także są dostępne (jest ich naprawdę sporo).
Sama grafika prawie się nie zmieniła. Nie znaczy to, że jest słaba. Wciąż jest bardzo imponująca i płynna. Widać, że twórcy popracowali przy modelach postaci. Z kolei areny są praktycznie identyczne i nie zmienione już od wersji na PS2. Trochę to nudne walczyć ciągle na tych samych arenach. 

naruto2_4.jpg

Na sam koniec zostawiłem sobie nowy tryb, który jest jednocześnie głównym trybem zabawy. Nareszcie pojawiła się jakaś historia. Otóż w wiosce Konoha widnieje tajemnicza tytułowa wieża. Budynek ten został przywołany przez kilka zagadkowych osób. Wieża ta, wysysa życie z każdej wioski, w której się pojawi. Miejscowy główny bohater (choć lepiej pasuje określenie "miejscowy głupek") bez zastanowienia zaczyna eksplorację wieży "Mugenjo". Zwiedzanie wieży polega na wspinaniu się przez kolejne piętra. Na każdym z nich natkniemy się na różnego rodzaju pomieszczenia. Zaś sama fabuła gry rozgrywa się w "Drama Rooms". Czasem będziemy zmuszeni powalczyć z jakimś bossem, innym razem dołączy do naszej drużyny nowa postać. Historyjek w stylu japońskich gier "novel" jest sporo, i niejednokrotnie swym humorem powodują pojawienie się dużego banana na twarzy gracza. Kolejnymi pomieszczeniami, które spotkamy są "unstable areas". Są to miejsca, w których wieża nie została przywołana do końca (często musimy przejść przez takie pomieszczenie). W tym celu wykorzystujemy jeden z posiadanych zwojów, do przywołania nowej lokacji. Możemy zdecydować jakiego typu ma to być pomieszczenie. Ich typów w grze jest kilka. Głównie są to "Battle Room", w których walczymy z przeciwnikami. Jednak dość często pojawiają się pokoje, w których zamiast walczyć weźmiemy udział w prostej minigrze. Jest ich kilka, a wśród nich zobaczymy takie gierki jak wbieganie po drzewach, gra na automacie czy quiz wiedzy o uniwersum Naruto. Pięter jest aż 99, więc rozgrywka jest dość długa. Dzięki minigrom, na pewno nie jest ona nudna. Dodatkowo na wyższych piętrach poziom poszczególnych konkurencji jest coraz wyższy, przez co rozgrywka jest cały czas wymagająca. Niestety konkurencji jest trochę za mało, przez co mniej więcej w połowie zdobywania kolejnych pięter zaczyna się nudzić. Na szczęście można urozmaicić sobie grę oklepując michę kumplowi za pomocą trybu Multiplayer. 

naruto2_5.jpg

Nowy Naruto jest grą bardzo dobrą. Biorąc pod uwagę ograniczenia sprzętu udało się wycisnąć z tego tytułu naprawdę sporo. Walki nie nudzą i pozwalając długo cieszyć się grą. Fani Naruto na pewno odnajdą w tym tytule coś dla siebie. Reszta graczy również będzie zadowolona, chyba, że posiada już pierwszą część gry. Wówczas zakup nowej wersji jest raczej bezcelowy, bo poza nowym trybem, dostajemy praktycznie tę samą grę. Mimo to, gorąco polecam.

Plusy:

+ długi tryb "Mugenjo"
+ minigry
+ mnóstwo nagród w galerii
+ grafika

Minusy:

- raczej rozszerzenie, niż nowa gra
- tryb "Mugenjo" szybko się nudzi
- praktycznie ta sama muzyka

Ocena:
84%

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Type the characters you see in this picture.
Przepisz znaki widoczne w powyższym obrazku. Jeśli nie możesz ich odczytać, wciśnij Podgląd, by wygenerować nowy kod. Wielkość liter nie ma znaczenia.