Strzelam, że większości z Was obiła się kiedyś o uszy produkcja o nazwie "Doodle Fit" naszego rodzimego producenta "Gamelion". Niecały rok temu zadebiutowała ona na sprzętach Apple i została bardzo ciepło przywitana zarówno przez recenzentów jak i graczy. Od tego czasu dojrzewała, dorobiła się kilku aktualizacji dodających kolejne plansze, motywy czy też zwykłe usprawniania. W takiej formie, oczywiście po wszelkich dostosowaniach dla naszej kieszonki, wylądowała w dziale z Minisami.
Wpierw może na czym polega rozgrywka w Doodle Fit. Jest to gra logiczna, którą można przyrównać do prekursora Tetrisa o nazwie "pentomino" oraz starej chińskiej zabawy znanej na 1000 lat przed narodzeniem Chrystusa - "tanagram". Mając do dyspozycji kilka klocków, naszym zadaniem jest ułożenie z nich wcześniej zadanego nam kształtu. Na nudę nie będziemy mogli narzekać, gdyż w produkcji zostało zawartych blisko 350 zagadek, z czego niemal połowę można rozwiązać na więcej niż jeden sposób.
Owe łamigłówki zostały podzielone na dwanaście różnych kategorii jak litery, rzeczy, geometria, Halloween itp., gdzie na początku odblokowaną mamy jedynie pierwszą paczkę, a w niej cztery poziomy do wyboru. Wszystko to zostało ukazane w bardzo przejrzysty sposób - będąc już w opcji wyboru zagadki, po prawej górnej stronie ekranu zamieszczono nazwę oraz ilość możliwych rozwiązań, a na dole pasek wyboru interesującego nas kształtu, który po nakierowaniu zostaje nad nim powiększony. Jeżeli rozwiązaliśmy zagadkę, zostaje on uzupełniony o jej rozwiązanie. Szkoda jedynie, że nie pokuszono się o pokazanie wszystkich możliwości, gdy jakąś odkryliśmy. Uprościłoby to trochę ich poszukiwanie, zwłaszcza przy większej ilości niż dwa rozwiązania.

Początkowe łamigłówki nie są skomplikowane i pozwalają zrozumieć zasady panujące w grze. Należy zapamiętać, że zawsze trzeba użyć wszystkich klocków, nie można nimi obracać, a także nakładać na siebie. Sielanka w postaci "samoukładających się" zagadek szybko się kończy i po chwili należy już trochę pomyśleć. Oj, muszę powiedzieć, że flashowych gier logicznych skończyłem dziesiątki, a nigdy nie miałem takich trudności ze znalezieniem prawidłowego rozwiązania. Wymaga ono od nas pewnej dozy myślenia - czy damy radę w tym miejscu użyć konkretnego klocka, czy jak użyliśmy już połowę, możemy resztą zapełnić lukę, by zbędnie nie kombinować? Prawdopodobna odpowiedź brzmi "nie" i najczęściej zaczniemy wszystko od zera. A co jeżeli mimo usilnych prób nie możemy wpaść na rozwiązanie? Twórcy nie zostawili nas całkowicie samym sobie i zamieścili podpowiedzi ukazujące nam prawidłowe położenie losowego klocka. Zdobywa się je za każde dwie dobrze rozwiązane zagadki, jednocześnie w jednej planszy nie można użyć więcej niż połowa dostępnych na etap bloczków.

Możemy oczywiście spróbować sił w innej łamigłówce, gdyż w każdej paczce zawsze mamy odblokowane cztery w przód. Dziwną rzeczą jest jednak to, że gdy ominiemy za trudną dla nas zagadkę i rozwiążemy jakąś następną z kolei, gra automatycznie przenosi nas do tej, którą wcześniej przeskoczyliśmy. Nie po to zostawiliśmy ją na później, by do niej wracać po każdej skończonej zagadce. Dlaczego jest to takie istotne? Gdyż produkcja rzeczywiście jest "uzależniająca" jak to można przeczytać w opisie producenta tytułu i bardzo łatwo o syndrom kolejnego poziomu. Podczas układania ich przyjdzie nam się trochę nagłowić oraz namachać przyciskami, albowiem w trochę mało optymalny sposób zostało rozwiązane sterowanie. D-padem wybieramy z dołu ekranu interesujący nas klocek, "X" podnosimy, "X" stawiamy na planszę oraz "O" anulujemy. Co jeżeli wybraliśmy zły klocek? Kółko, wybieramy inny, krzyżyk i tak przez cały czas. Nie oczekuję tutaj iPhone'owej swobody, lecz miłym udogodnieniem byłoby przydzielenie triggerów pod zmianę klocka bez potrzeby jego odkładania.

Co do oprawy, cała produkcja prezentuje się po prostu ślicznie. Wszystko zostało stworzone bardzo starannie, bez przesytu. Niektóre elementy posiadają drobne animacje, lecz wszystko co najważniejsze możecie sami zobaczyć na screenach. Dodatkowo do odblokowania mamy łącznie jedenaście różnych motywów graficznych zmieniających wygląd całej produkcji w np. tablicę do rysowania czy blat do tworzenia ciastek. Przyjemna nagroda za rozwiązywanie zagadek. Nie zmienia to jednak muzyki i w tle ciągle przygrywa jeden utwór, co dla niektórych może być lekko irytujące, jednak zawsze jest opcja wyłączenia muzyki w opcjach.
Na zakończenie słów parę. Tak jak zostało wspomniane, Doodle Fit jest wciągające, zje nasz czas i oczaruje swoim ślicznym wyglądem. Produkcja na każdą chwilę, niezależnie czy czekamy pięć minut na autobus, czy godzinę na spóźniający się pociąg. Niedopracowanie w postaci sterowania wyszło z powodu zmiany platformy gry z iOS na PlayStation, lecz należy zaznaczyć, że nie jest to problem na skalę niemożliwości grania, lecz lekkiej irytacji, gdyż przyjdzie nam się trochę namachać podczas zmiany klocka. W takim razie jeżeli lubicie trudne i długie gry logiczne, będziecie bardzo zachwyceni.
+ Wciąga i “zjada” czas
+ 12 motywów
+ Warte 8 zł
- Lekko nieprzemyślane sterowanie
- Automatyczny powrót do ominiętej zagadki







Odpowiedzi
Ile taki minis zajmuje
Krystoo787 (niezweryfikowany) - 11 wrzesień, 2011 - 20:36Doodle Fit zajmuje 12MB, a
erokesha - 11 wrzesień, 2011 - 20:43Doodle Fit zajmuje 12MB, a odgórne ograniczenie dane przez Sony to 100MB na minisa.
Dodaj nową odpowiedź