Panowie z Mediatonic pokazali nam już wcześniej, że gry robić potrafią i wychodzi im to całkiem zgrabnie. Zmajstrowali oni kolejną produkcję o dość tajemniczym tytule WTF. Co jak co, ale tytuły ich gier są jak zwykle dość dziwne i intrygujące, dlatego też wyczekiwaliśmy jej z niecierpliwością - pamiętając jak dobrze było z Dukem. Pikanterii dodał fakt, że gra zaliczyła lekką obsuwę spowodowaną błędem związanym z crashowaniem się na starszych modelach PS3. To się nazywa dbanie o klienta.
Poczciwy Duke stał się historią, a tym razem poznajemy losy superbohatera, który z jakiś powodów trafił przed sąd polowy. Podczas obrad poznajemy kolejne fakty z życia naszej postaci. Owy osąd przeprowadzają inni herosi pochodzący z poszczególnych planet Układu Słonecznego. My oczywiście jesteśmy z Ziemi i traf akurat chciał, że na największe jej miasta spełzła plaga kosmicznych monstrów. Naszym zadaniem jest obrona tych miast przed owymi złowieszczymi hordami - tak, hordami, bo przeciwników jest całe zatrzęsienie. Tyle o fabule, gdyż nie mamy zamiaru Wam jej aż nadto przybliżać, bo nie o to tutaj przecież chodzi.
Gatunek prezentowany przez WTF to sidescrollowy shooter, a każdy etap polega na jednym - musimy dotrzeć do końca lokacji nie przepuszczając określonej liczby potworków. Jeżeli przemknie się ich zbyt dużo, to miasto zostanie zamienione w kupę gruzu, a my będziemy zmuszeni zaczynać od nowa. Brzmi banalnie, ale nie jest to takie proste, na jakie wygląda. Podczas każdego poziomu możemy przepuścić 50 monstrów. Niby dużo, jednak na ekranie pojawiają się ich setki. Przez cały czas widzimy na pasku postępu, ile jeszcze zostało nam drogi do przebycia, by ukończyć daną planszę. Gra składa się z pięciu sektorów podzielonych na trzy etapy. W każdym z nich pojawiają się potwory podstawowe, jednak do danego sektora przypisane są także monstra specjalne posiadające jakieś unikatowe umiejętności (różnią się od podstawowych wyglądem - nie da się ich pomylić). Ich zadaniem jest chwilowe unieruchomienie naszego herosa, by inne mogły się prześlizgnąć. Jedne plują kwasem, inne używają elektryczności, a resztę będziecie musieli sami zobaczyć. W ostatniej planszy każdego sektora będziemy mieli do czynienia z bossem, a na jego pokonanie będzie ustanowiony limit czasowy. Jeżeli się nam to nie uda to cóż, zaczniemy etap od nowa.

Sterowanie jest tak samo skomplikowane jak budowa cepa. Otóż naszym bohaterem poruszamy albo przy pomocy krzyżaka albo analoga. Potwory niszczymy strzelając do nich poprzez wciśnięcie przycisku 'x'. Możemy także w nie wlecieć by rozerwać je ręcznie - mowa tutaj o najprostszych stworach dewastujących miasto. Unieszkodliwione potwory przeliczane są na punkty, które to w zależności od trwania takiego łańcucha anihilacji ulegają przemnożeniu. Dodatkowo w tym czasie napełnia się nam pasek mocy dający możliwość wzmocnienia naszej artylerii. Ten power up ma trzy poziomy. Pierwszy chwilowo zwiększa szybkostrzelność, drugi zamienia nasze kulki w cienki laserowy strumień, a trzeci to już mega wypasiony, laserowy strzał. W momencie, gdy będziemy mieli możliwość użycia tejże mocy, na ekranie pojawi się symbol kwadratu, który to należy wcisnąć. Od nas tylko zależy, czy zdecydujemy się skorzystać z szybkostrzelności, czy może jednak postaramy się o naprawdę duże dopakowanie naszej mocy. Pojawiają się także Quick Time Events związane z większymi, specjalnymi wersjami kosmicznych bestii jak i bossami. Inaczej ich nie zniszczymy.

Po zakończonym etapie gracz otrzymuje jakiś medal, którego kolor jest zależny od liczby przepuszczonych stworów, tak jak to było u Duka w przypadku ominiętych podestów. Posłużą nam one do odblokowania materiałów dodatkowych, które to kolejny raz rekompensują krótkość trybu fabularnego. Po przejściu kampanii, gracz otrzymuje dostęp do Infinte Mode oraz Challenge Mode. Ten pierwszy daje nam dostęp do czterech miast, w których mamy nieograniczoną liczbę wrogów do pokonania. Liczy się tylko wynik, przy czym należy przekroczyć 150 tysięcy, by zaliczyć daną misję, a przepuścić możemy nie więcej niż 50 sztuk "kosmicznego bydła". Drugi z kolei to 24 wyzwania z wytyczonymi różnymi warunkami wygranej - główny to pułap punktowy, czasem mamy tylko jedną okazję do błędu, a innym razem widełki są znacznie większe. Tu, tak jak w trybie fabularnym, pojawia się dodający smaczku system medalowy.
Do dodatków zaliczają się także nieśmiertelne już ekstrasy, a wśród nich galeria wszystkich przerywników filmowych czy Evidence Room będący kolekcją wszystkich zdobytych przez nas pucharków. Nie mogło zabraknąć również gazetek z naszym bohaterem (są dwie), które dostajemy za zdobycie wszystkich złotych medali w trybie fabularnym (pierwsza) oraz zdobycie tych samych odznaczeń, ale w trybie wyzwań (druga).

Graficznie gra prezentuje się bardzo ładnie. Widać charakterystyczny styl wypracowany przez grafików. Ktoś, kto widział Monsters (Probably) Stole My Princess! od razu go rozpozna. Udźwiękowienie także zostało wykonane na wysokim poziomie, dlatego nie ma większego sensu się nad nimi rozwodzić. To trzeba zobaczyć i usłyszeć. Nie zapomniano także o humorze - głównej wizytówce Mediatonic. Nasz ironiczny bohater jest dość wdzięcznym tematem, tak samo jak trofea, które udaje się nam odblokować. Jednym słowem, mała powtórka z rozrywki, ale po co zmieniać coś, co już jest dobre. Wystarczy to tylko udoskonalać.
Grę mogę śmiało polecić wszystkim (wyjdę na fanboy'a Mediatonic, ale co ja poradzę, że to co robią, robią dobrze). Jest to solidny kawał dobrej roboty, który można masterować w nieskończoność. Tryby dodatkowe jak i masa humoru wpakowana w ten tytuł gwarantuje nam, że spędzimy przy nim sporo czasu i nie będzie to żadną stratą. Dodatkowym atutem jest cena (pewnie 16zł), czyż nie lepiej wydać je na małą, ale dobrą produkcję zapewniającą nam sporo zabawy? Z pewnością będzie jej dużo więcej niż z filmów obecnie ukazujących się w kinach...
+ Humor
+ Grywalność
+ Prostota
+ Dodatki
- Bardzo podobna budową do wcześniejszej produkcji
- Krótki tryb fabularny







Odpowiedzi
Pewnie nie pojdzie mi na
FireTheft - 21 listopad, 2010 - 15:21Pewnie nie pojdzie mi na sofcie 5.00 M33-6, szkoda bo bym kupił. Dobra recka.
mam tą gre i bardzo polecam.
kubahades - 14 grudzień, 2010 - 22:23mam tą gre i bardzo polecam. bo jest świetna i tania
Po zagraniu w WTF!? kolejną
RafalL - 18 grudzień, 2010 - 23:14Po zagraniu w WTF!? kolejną grę od Mediatonic kupuję w ciemno. Super sieczka:)
dokładnie tak samo uważam bo
kubahades - 24 grudzień, 2010 - 01:28dokładnie tak samo uważam bo mam tą gre i jest świetna
nie mogę jej
ranger5 - 19 luty, 2011 - 18:58nie mogę jej znależdz.pomożecie?
mogliście do minusów jeszcze
fiszka14 - 26 luty, 2011 - 17:25mogliście do minusów jeszcze dodać "droga-20zł" ;(, ale i tak kupię gdy karta kredytowa przyjdzie pocztą ^^
PS. krótkim trybem fabularnym chyba się charakteryzują minisy ogólnie (np. w Monsters (probably) SMP) :P
Dodaj nową odpowiedź