Dynasty Warriors to bez wątpienia seria, której kolejne odsłony pojawiają się na półkach sklepowych bardzo często. W każdej następnej części z reguły mamy do czynienia z tym samym – klepaniem tysięcy wrogów w realiach starożytnych Chin z okresu Trzech Królestw. Wielu ludzi znających się na branży gier twierdzi, że to pora, by trochę dać sobie na wstrzymanie, podając jako powód ogólne „zmęczenie materiału”. Zapewne coś w tym jest, jednakże pomimo tego Omega Force z uporem maniaka „trzaska” kolejne wersje swojej sztandarowej serii. Tym razem jednak zadbano o to, aby było trochę nowości – w końcu podtytuł „Next” zobowiązuje.









