Jesteś nie zalogowany. Stwórz konto lub zaloguj się!
Strona głównaForumRedakcjaKontakt

    

    Serii Uncharted nie trzeba nikomu przedstawiać - zdobyła ona już tyle nagród, że słyszeli o nim nawet głusi eskimosi. Wbrew wielu plotkom Nathan Drake nigdy nie trafił na PSP, lecz zawita jednak 22 lutego na PlayStation Vita. Jakie to będzie spotkanie?

     

    Nam udało się przywitać z Drake'iem jeszcze przed premierą, zmuszając do skakania, strzelania i odkrywania tajemnic. Nie jest to jednak ten sam Nathan znany z dużej konsoli, gdyż za jego reinkarnację na przenośnej konsoli odpowiadało studio Sony Bend. Nie zbezcześcili oni jednak serii, dając graczom do dyspozycji kawał naprawdę świetnego kodu.

    Punkty dodatnie:

    

    Do premiery PS Vita został już tydzień, w związku z czym przez następne dni będziemy opisywać nasze wrażenia z nadchodzących na tę konsolę tytułów. Zaczynamy w szybkim tempie elektronicznej muzyki i kwantowej lewitacji. Panowie i panie – WipEout 2048.

     

    Seria Wipeout, zakupiona przez Sony wraz ze studiem Psygnosis w 1999 roku, zadomowiła się na konsolach tego producenta na dobre. Gościła na każdej z generacji, a Wipeout Pure był jednym z tytułów startowych na PlayStation Portable. Pojawienie się więc Wipeouta 2048 na Vitę nikogo nie dziwi. Prequel do serii wypada bardzo dobrze, nie jest to jednak tytuł pozbawiony wad.

    Punkty dodatnie:

    

    Kilka dni temu Sony rozesłało użytkownikom posiadającym amerykańskie konta PSN kody do bety ModNation Racers na PSP. Skorzystaliśmy z możliwości zobaczenia gry przed jej premierą, w efekcie czego pojawia się ten oto playtest.

    Gdy prawie rok temu, podczas E3 2009 zapowiedziano ModNation Racers na PS3, natychmiast poczułem w moczu, że ta produkcja z pewnością pojawi się również na naszą kieszonsolkę. Kilka miesięcy później, gdy otrzymaliśmy jej oficjalną zapowiedź, byłem wniebowzięty. Zawsze bowiem miałem słabość do arcade’owych ścigałek z power-upami. Wyobraźcie sobie zatem, jak wielka była moja radość, kiedy kilka dni temu otrzymałem kod do PSN na ekskluzywne demo tej gry. Natychmiast ściągnąłem ważący 134 MB plik, zaraz potem uruchamiając go.

     

    

    „Final Fantasy” to japońska seria, na którą składają się luźno połączone ze sobą gry, filmy oraz mangi. Bez wątpienia saga ma wielu wiernych fanów, jednakże niewielu z nich wie, skąd wziął się jej tytuł. Otóż firma Square-Enix była bliska bankructwa kiedy Hironobu Sakaguchi (nazywany ojcem serii) wystąpił z projektem zrobienia gry RPG. Miała to być ostatnia deska ratunku dla upadającej firmy dlatego ironicznie nazwano ją „Ostatnim marzeniem”. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania twórców i obecnie jest najbardziej rozpoznawalną serią jRPG na świecie, a w kraju kwitnącej wiśni zajmuje honorowe drugie miejsce wśród gier tego gatunku (pierwsze należy do Dragon Quest). Już 4 września do rąk europejskich graczy trafi kontynuacja „marzenia” Square-Enix czyli „Dissidia: Final Fantasy”.

     

     

    

    Od początku istnienia PSP mamy do czynienia z przenoszeniem tytułów z „dużych” konsol na nią. Czasem były to zwykłe konwersje (T:DR), czasem wręcz mission packi (oba GTA, GoW, SH), momentami nawet zdarzały się spin-offy (Agent Clank i Daxter). Wszystkie dawały nam masę frajdy. Mimo, że były jak odgrzewane kotlety, które polano świeżym, pachnącym sosem, aby pachniały ładnie. Jednak łykaliśmy je bez mrugnięcia okiem. Sam je łykałem, a wręcz pożerałem. Czy jednak znowu damy się złapać na ten sosik? Czy Soul Calibur:BD równie łatwo przejdzie nam przez gardło? Starczy tego przydługiego wstępu. Przejdźmy od razu do rzeczy najważniejszej w bijatykach....

    ...czyli postaci.

     

    

    joannadarc_eng_001.jpgOd 2 dni jest dostępne angielsko-języczne demo gry, na którą wielu maniaków Final Fantasy Tactics (w tym i ja) czeka z wywieszonym jezorem i strużką śliny cieknącą równiutko z kącików ust. Udało mi sie położyć łapki na owym demie i oto moje spostrzeżenia. Oferuje ono tylko 2 misje + filmik reklamowy (bardzo ładny zresztą).